Łosoś w cieście francuskim

Łosoś w cieście francuskim

W tym wpisie zaprezentuję Ci jeden ze smaków mojego dzieciństwa – łosoś w cieście francuskim z rodzynkami. To danie szybkie w wykonaniu (chyba, że sam chcesz zrobić ciasto francuskie, wtedy nie jest takie szybkie:) ), proste, rzekłabym, że dość tanie jak na swoją wykwintność, a jednocześnie wyjątkowe i pyszne zarówno na ciepło jak i zimno.

A właśnie! Jak słyszysz słowo łosoś, to jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie? Moje to wykwintność, a zaraz po tym: wyjątkowa okazja. Chyba mi to zostało z czasów dzieciństwa, kiedy łosoś to było naprawdę coś specjalnego, bo cena zwalała z nóg, a poza tym rzadko był dostępny. Teraz bez problemu można kupić łososia, co prawda nadal nie jest to najtańsza ryba, szczególnie jeśli dbamy o jakość tego co ląduje na naszym stole, ale na mały kawałek każdy może sobie pozwolić.

Pamiętam gdy wiele lat temu moja mama zrobiła tego łososia po raz pierwszy.

Rzuciliśmy się na niego całą rodziną i jeszcze gorący rozszedł się w trybie ekspresowym. Nauczona tym doświadczeniem mama kolejny raz piekła od razu dwa a nawet trzy łososie jednocześnie.

Pamiętam jak dziś, gdy pewnego dnia wróciłam po szkole do domu z brzuchem burczącym jeszcze przed ostatnią lekcją. Gdy tylko otworzyłam drzwi wejściowe uderzył mnie w nozdrza piękny zapach upieczonego ciasta francuskiego i łososia zmieszany z ostrością pora i słodyczą rodzynek. Weszłam do kuchni podekscytowana, że dziś zjem taki pyszny obiad, a moim oczom na kuchennym blacie ukazała się pusta blacha od piekarnika z okruchami ciasta francuskiego. Ani śladu łososia…

Brzuch rozburczał mi się jeszcze bardziej, ślina napłynęła do ust a do oczu łzy rozpaczy, że cała rodzina olała fakt, że nie ma mnie w domu i bezczelnie zjedli całego łososia. Gdy już miałam wszcząć karczemną awanturę jakiś impuls kazał mi otworzyć piekarnik. W pierwszej chwili ukazała mi się również pusta blacha z okruchami ciasta francuskiego, ale gdy zajrzałam głębiej odetchnęłam z ulgą – na samym jej końcu był kawałek łososia dla mnie! Uff, jednak o mnie pamiętali 😀

A przechodząc do samego przepisu, to jest to danie w stylu: „szast-prast i gotowe”! Samo przygotowanie zajmuje tyle czasu ile nagrzewa się piekarnik. Reszta to już tylko radosne oczekiwanie 😉

Łosoś w cieście francuskim – przepis

Składniki:

400 g filetu z łososia

1 arkusz ciasta francuskiego

2 garście rodzynek

kawałek pora ok. 15 cm

sok z cytryny

sól

pieprz

1 jajko

Łosoś w cieście francuskim – wykonanie:

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni z funkcją termoobieg.

Następnie, na blasze do pieczenia rozkładam arkusz ciasta francuskiego wraz z papierem do pieczenia, który znajduje się w opakowaniu. Niby oczywiste, ale moja koleżanka wyrzuciła papier i rozłożyła folię aluminiową. Niestety łosoś upiekł jej się tylko z góry, dół był surowy.

Na środku ciasta rozkładam pokrojony w talarki por. Jeżeli por jest młody wówczas można rozkładać całe liście bez krojenia.

Na pora kładę umytego łososia, skrapiam go sokiem z cytryny, oprószam solą i pieprzem. Następnie rozsypuję po całości ryby rodzynki.

Całość przykrywam ciastem francuskim i sklejam je tak jak pierogi, aby się nie otworzyło w trakcie pieczenia.

Jajko wbijam do miseczki, roztrzepuję widelcem i dokładnie smaruję wierzch łososia pędzelkiem.

Łososia wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę około 35 minut, aż cały się zezłoci.

Smacznego!

PS. Niestety nie zrobiłam zdjęcia całego dania tuż po upieczeniu…

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Polecam , dobre nawet jako zimna przekąska w pracy. Na upartego przez te rodzynki można to wziąć nawet za słodką bułkę 😛

    1. Ha ha, jeszcze nie słyszałam o słodkich bułkach z rybą 😀
      Ale to prawda, smakuje na ciepło i zimno, choć osobiście wolę na ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu